Pracownik zdalny pracował dla kilkudziesięciu firm jednocześnie. Co grozi w Polsce?
Inżynier z Indii pracował dla dziesiątek firm w Dolinie Krzemowej, zarabiając setki tysięcy dolarów.
Inżynier z Indii przez cztery lata pracował jednocześnie dla kilkudziesięciu przedsiębiorstw działających w Dolinie Krzemowej, zarabiając rocznie nawet 200 tysięcy dolarów za pojedynczy etat. Historia tego pracownika ujawnia nie tylko skalę możliwych nadużyć w pracy zdalnej, ale także lukę prawną, którą można eksploatować — i konsekwencje, jakie z tym wiążą się dla polskich pracowników.
Jak działał system oszustwa w pracy zdalnej
Pracownik wykorzystywał fikcyjny adres w Stanach Zjednoczonych, podając go jako miejsce zamieszkania swojej siostry. Dzięki temu przedsiębiorstwa przesyłały mu laptopy i sprzęt do pracy, wierząc że zatrudniają pracownika na terenie USA. Jednocześnie obsługiwał wiele stanowisk, pracując nawet 140 godzin tygodniowo — co byłoby fizycznie niemożliwe do wykonania na pełnym poziomie profesjonalizmu dla każdej z firm.
Aby utrzymać pozory, wyłączał kamerę podczas spotkań wideo, manipulował statusem dostępności na platformach komunikacyjnych takich jak Slack, a opóźnienia w realizacji zadań tłumaczył awariami infrastruktury — przerwami w dostawie prądu czy problemami z łączem internetowym. Według byłych pracodawców, około 90 procent informacji zawartych w jego CV okazało się zmyślone.
Czy w Polsce można pracować dla wielu firm jednocześnie?
Polska regulacja prawna nie wprowadza bezwzględnego zakazu pracy u kilku pracodawców jednocześnie. Oznacza to, że pracownik może teoretycznie podpisać umowy z różnymi podmiotami, o ile nie narusza to warunków zawartych w poszczególnych umowach o pracę.
Jednak pracodawca ma możliwość ograniczenia tej praktyki poprzez wprowadzenie klauzuli konkurencji. Przepisy kodeksu pracy wymagają, aby taki zapis był wyraźnie i odrębnie sformułowany w umowie — nie może być ukryty w ogólnych warunkach zatrudnienia. Klauzula konkurencji musi być zatem negocjowana świadomie przez obie strony.
Dodatkowo pracodawca dysponuje narzędziem kontroli pracy zdalnej. Zgodnie z przepisami kodeksu pracy, może monitorować aktywność pracownika pracującego poza biurem, pod warunkiem że pracownik został o tym uprzedzony. Oznacza to, że systemy śledzące dostępność, rejestrujące czas pracy czy nawet monitoring kamerą mogą być stosowane — ale wymagają przejrzystości i wcześniejszej informacji.
Jakie konsekwencje czekają pracownika za oszustwo
Historia inżyniera z Indii pokazuje, że fałszowanie danych przy zatrudnieniu nie jest bezkarnym przestępstwem. W Polsce grozi za to szereg sankcji zarówno cywilnych, jak i karnych.
Fałszerstwo dokumentu — takiego jak dyplom, certyfikat lub inne poświadczenie kwalifikacji — podlega karze pozbawienia wolności do 5 lat. Jeśli pracownik świadomie wprowadził pracodawcę w błąd co do swoich kwalifikacji, może zostać oskarżony o oszustwo, które grozi karą do 8 lat więzienia.
Na płaszczyźnie cywilnej pracodawca może żądać od pracownika zwrotu wszelkich szkód poniesionych w wyniku jego działań. Jeśli pracownik działał umyślnie — a fałszowanie danych w CV i podawanie fikcyjnego adresu to wyraźnie działania świadome — odpowiedzialność materialna pracownika jest nieograniczona. Oznacza to, że pracodawca może domagać się zwrotu pełnej wartości strat, jakie poniósł z powodu zatrudnienia oszusta.
Co to oznacza dla polskich pracowników
Dla osób pracujących zdalnie w Polsce lekcja z tej historii jest jasna: systemy weryfikacyjne pracodawców stają się coraz bardziej zaawansowane, a konsekwencje oszustwa — zarówno prawne, jak i zawodowe — są poważne.
Pracodawca, który podejrzewa pracownika o nieprawidłowości, ma prawo do sprawdzenia faktów zawartych w CV, weryfikacji dyplomów i potwierdzenia rzeczywistych kwalifikacji. Jeśli okaże się, że pracownik podawał fałszywe informacje, może to skutkować nie tylko rozwiązaniem umowy, ale także pozwem o zwrot szkód i zawiadomieniem do prokuratury.
Dla pracowników pracujących dla kilku pracodawców jednocześnie sytuacja jest bardziej skomplikowana. Jeśli żaden z pracodawców nie zakazał takiej praktyki w umowie, pracownik działa w granicach prawa. Jednak musi być świadomy, że:
- Każdy z pracodawców może wprowadzić klauzulę konkurencji, która zabroni mu pracy u konkurencji lub u kilku firm naraz
- Pracodawca może monitorować jego aktywność i dostępność, co może ujawnić pracę dla wielu podmiotów jednocześnie
- Jeśli pracownik nie wykonuje swoich obowiązków w zadowalającym tempie, pracodawca może to łatwo dostrzec i podjąć działania prawne
Kluczową różnicą między legalnym zatrudnieniem u kilku pracodawców a oszustwem jest transparentność i uczciwość. Pracownik, który ujawnia swoje rzeczywiste kwalifikacje, nie fałszuje dokumentów i nie podaje fikcyjnych danych — działa w ramach prawa. Natomiast pracownik, który — jak inżynier z Indii — buduje całą swoją karierę na kłamstwach, naraża się na poważne konsekwencje prawne i zawodowe.
W dobie pracy zdalnej, gdzie weryfikacja pracownika jest trudniejsza, pracodawcy inwestują w coraz bardziej zaawansowane systemy sprawdzające. Warto zatem pamiętać, że oszustwo może być skutecznie wykryte — i wtedy koszty mogą być znacznie wyższe niż korzyści z kilkuletniego oszukiwania pracodawcy.
Najczęstsze pytania
Czy w Polsce mogę pracować dla kilku pracodawców jednocześnie?
Ustawodawstwo polskie nie zakazuje pracy u kilku pracodawców naraz, jednak pracodawca może zastrzec takie ograniczenie w umowie o pracę poprzez klauzulę konkurencji. Wymaga ona odrębnego, wyraźnego zapisu.
Jakie kary grożą za fałszowanie dyplomu?
Fałszerstwo dyplomu lub innego dokumentu poświadczającego kwalifikacje zawodowe podlega karze pozbawienia wolności do 5 lat na podstawie kodeksu karnego.
Czy pracodawca może kontrolować pracownika pracującego zdalnie?
Tak. Pracodawca ma prawo do monitorowania pracy zdalnej na podstawie art. 67² kodeksu pracy, pod warunkiem że pracownik został o tym poinformowany.
Jakie konsekwencje grożą za oszustwo przy zatrudnieniu?
Oszustwo w procesie rekrutacyjnym lub podczas zatrudnienia może skutkować karą pozbawienia wolności do 8 lat zgodnie z kodeksem karnym.
Czy pracodawca może żądać zwrotu szkód od pracownika?
Tak, jeśli pracownik działał umyślnie (np. świadomie podając fałszywe dane), odpowiedzialność materialna jest nieograniczona.
Na podstawie: Bezprawnik. Tekst opracowany redakcyjnie.