Brexit i nowe zasady wjazdu: jak starsi migranci utknęli poza domem
Historia pary polskich uchodźców, którzy 80 lat mieszkali w UK, pokazuje chaos po Brexicie.
Historia 85-letniej Marii i 92-letniego Czesława Krupów pokazuje, jak nowe przepisy dotyczące wjazdu do Wielkiej Brytanii mogą postawić w trudnej sytuacji nawet osoby, które mieszkały tam przez całe dorosłe życie. Po Brexicie osoby przebywające w Wielkiej Brytanii muszą posiadać dokumenty potwierdzające prawo do pobytu, nawet jeśli mieszkają tam od dziesięcioleci.
Jak para polskich uchodźców znalazła się w pułapce
Maria i Czesław Krupowie przyjechali do Wielkiej Brytanii w 1947–1948 roku jako dzieci, jako osoby zależne od polskich żołnierzy przesiedlonych podczas II wojny światowej. Ich rodzice uciekli przed wojną, a dzieci wychowały się w Bury w hrabstwie Wielki Manchester. Para poznała się w Anglii, wzięła ślub i osiedliła się tam na stałe.
Przez prawie 80 lat nigdy nie potrzebowali dokumentów potwierdzających status imigracyjny. Posiadali jedynie stare „karty rejestracyjne cudzoziemców” (aliens’ registration cards), które przez dziesięciolecia wystarczały do podróżowania. Nikt ich nigdy nie pytał o status prawny – byli po prostu częścią brytyjskiego społeczeństwa.
W maju 2024 roku para postanowiła odwiedzić Kraków, aby spotkać się z rodziną. To była rutynowa wizyta, którą wielokrotnie powtarzali w przeszłości. Jednak tym razem wszystko się zmieniło. Po przyjeździe do Polski i próbie powrotu do domu linie lotnicze Ryanair odmówiły im wejścia na pokład samolotu.
Powód? Brak dokumentu potwierdzającego prawo do mieszkania w Wielkiej Brytanii oraz brak nowej elektronicznej autoryzacji podróży (ETA), która od niedawna jest wymagana od wszystkich zagranicznych turystów wjeżdżających do UK. Para została zmuszena do opuszczenia lotniska późno w nocy, bez możliwości powrotu do domu.
Jakie przepisy zmieniły się po Brexicie?
Przed Brexitem obywatele Unii Europejskiej mogli swobodnie poruszać się między krajami członkowskimi na mocy unijnych przepisów o swobodnym przepływie osób. Wystarczył ważny paszport lub nawet dowód osobisty. Po wyjściu Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej przepisy uległy radykalnej zmianie.
Unijny system osiedleńczy (EU Settlement Scheme) został uruchomiony w 2019 roku, aby zapewnić obywatelom UE mieszkającym w Wielkiej Brytanii dokumenty niezbędne do podróżowania. System ten wymagał od osób ubiegających się o status „settled status” lub „pre-settled status” złożenia formalnego wniosku.
Problem polegał na tym, że wiele osób – szczególnie starsze osoby, które mieszkały w Wielkiej Brytanii przez dziesięciolecia – nigdy nie wiedziało o konieczności złożenia takiego wniosku. Dla nich status imigracyjny nigdy nie był kwestią – byli po prostu Brytyjczykami w praktyce, jeśli nie w papierach.
Co to oznacza dla osób mieszkających w UK od wielu lat?
Jeśli mieszkasz w Wielkiej Brytanii i jesteś obywatelem kraju spoza Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej, musisz posiadać dokumenty potwierdzające prawo do pobytu. Dotyczy to również osób, które mieszkają tam od dziesięcioleci. Stare karty rejestracyjne nie są już wystarczające.
Aby podróżować z Wielkiej Brytanii i powrócić do niej, musisz mieć:
- Ważny paszport
- Status „settled status” lub „pre-settled status” potwierdzony w systemie
- Elektroniczną autoryzację podróży (ETA) – nowy wymóg wprowadzony po Brexicie
Jeśli nie posiadasz tych dokumentów, linie lotnicze mogą Ci odmówić wejścia na pokład. To nie jest kwestia dyskrecji – to obowiązek linii lotniczych wynikający z nowych przepisów.
Jak rozwiązać problem: procedura „no-time-limit”
Po tym, jak państwo Krupowie zostali zmuszeni do opuszczenia lotniska, udali się do biura porad obywatelskich (Citizens Advice) w Bury. Pracownicy skierowali ich do organizacji charytatywnej Settled, która specjalizuje się w pomaganiu osobom w podobnych sytuacjach.
Organizacja Settled złożyła w ich imieniu wniosek o uregulowanie statusu bez ograniczeń czasowych (no-time-limit application). Ta procedura jest przeznaczona dla osób, które przez długi czas mieszkały w Wielkiej Brytanii, ale nigdy formalnie nie zarejestrowały swojego statusu.
Wniosek „no-time-limit” pozwala na uzyskanie potwierdzenia prawa do pobytu bez konieczności wykazywania ciągłego pobytu w określonym przedziale czasowym. W przypadku państwa Krupów procedura zadziałała – w ciągu tygodnia otrzymali oficjalny status osoby osiedlonej.
Jednak proces był stresujący i skomplikowany. Para musiała nawet skłamać w formularzu internetowym, twierdząc, że mieszka w Polsce, ponieważ system nie chciał zaakceptować ich brytyjskiego adresu. Następnego dnia wrócili na lotnisko z wyrobioną ETA i tym razem mogli powrócić do domu.
Skala problemu: tysiące podobnych przypadków
Historia państwa Krupów nie jest odosobniona. Według Kate Smart, dyrektorki generalnej organizacji charytatywnej Settled, jej zespół spotyka się z „tysiącami takich przypadków”. „To naprawdę powszechne zjawisko, do którego dochodzi niemal każdego dnia” – przyznała.
Wiele osób trafiających pod opiekę Settled to ludzie starsi, którzy mają brytyjskie dzieci i wnuki. W ich rodzinach nikt nie myśli kategoriami imigrantów, więc temat statusu imigracyjnego nigdy nie pojawia się w rozmowach. Dla nich bycie „imigrantem” jest pojęciem abstrakcyjnym – są po prostu członkami społeczeństwa, które znają od dziesięcioleci.
Pani Maria przyznała w rozmowie z „The Guardianem”, że nigdy nie pomyślała o wyrobieniu brytyjskiego paszportu. Przez 80 lat nigdy go nie potrzebowała. „Nie uważałam, że brak paszportu osłabia moją tożsamość. Kocham Anglię. Zawsze powtarzam, że jestem jej bardzo wdzięczna za to, że przyjęła tylu ludzi, tysiące osób po wojnie. Ale uważałam, że to ważne, abyśmy pozostali Polakami” – wyjaśniła.
Ta perspektywa pokazuje głęboką zmianę w podejściu do imigracji i tożsamości. Dla osoby, która mieszkała w Wielkiej Brytanii przez całe dorosłe życie, ale zachowała polską tożsamość, wymóg formalnego potwierdzenia statusu imigracyjnego może wydawać się absurdalny. Jednak przepisy są nieubłagane.
Apel o zmianę procedur i praktyczne wskazówki
Kate Smart zaapelowała do rządu, aby wyciągnął wnioski z problemów generowanych przez EU Settlement Scheme. Argumentowała, że w sytuacjach takich jak ta, na lotnisku powinna natychmiast ruszyć specjalna, uproszczona procedura ratunkowa. Bez czekania na biurokrację, osoby w kryzysowej sytuacji powinny mieć możliwość szybkiego uregulowania statusu.
Rzecznik Home Office odpowiedział, że ministerstwo zachęca wszystkich do sprawdzania swojego statusu imigracyjnego przed podróżą. Dodał, że każdy, kto znajduje się w podobnej sytuacji, powinien złożyć wniosek typu „no-time-limit”, aby uzyskać dokumenty niezbędne do bezproblemowego przekraczania granicy.
Praktyczne kroki dla osób w podobnej sytuacji:
- Sprawdź swój status – zanim planujesz podróż, upewnij się, że masz potwierdzenie statusu „settled status” lub „pre-settled status” w systemie
- Wyrobić ETA – jeśli jesteś obywatelem spoza UK i Irlandii Północnej, musisz mieć elektroniczną autoryzację podróży
- Skontaktuj się z Citizens Advice – jeśli nie masz dokumentów, biuro porad obywatelskich może skierować Cię do właściwych organizacji
- Złóż wniosek „no-time-limit” – jeśli mieszkasz w UK od wielu lat bez formalnego statusu, ta procedura jest dla Ciebie
- Zbierz dokumenty – przygotuj dowody pobytu w Wielkiej Brytanii (rachunki, umowy najmu, świadectwa pracy)
Co to oznacza dla pracowników zdalnych i osób planujących długie pobyty
Dla osób pracujących zdalnie i planujących długie pobyty w Wielkiej Brytanii historia państwa Krupów jest przestrogą. Nawet jeśli zamierzasz mieszkać w UK przez wiele lat, musisz formalnie uregulować swój status imigracyjny. Nie możesz liczyć na to, że będzie to „załatwione samo” lub że nikt nie będzie pytać.
Jeśli jesteś obywatelem UE i chcesz mieszkać w Wielkiej Brytanii:
- Złóż wniosek o status „settled status” lub „pre-settled status” w ramach EU Settlement Scheme
- Upewnij się, że Twój wniosek został zaakceptowany i otrzymałeś potwierdzenie
- Wyrobić paszport i ETA przed planowaniem podróży
- Nie czekaj na ostatnią chwilę – procedury mogą trwać tygodnie
Chaos po Brexicie pokazał, że przepisy mogą zmienić się szybko i nieoczekiwanie. Osoby, które przez dziesięciolecia nie myślały o statusie imigracyjnym, nagle znalazły się w sytuacji, w której musisz posiadać odpowiednie dokumenty, aby wrócić do domu. To lekcja dla każdego, kto planuje długoterminowy pobyt za granicą – zawsze bądź na bieżąco z wymogami prawnymi i nie zakładaj, że przepisy pozostaną takie same.
Najczęstsze pytania
Jakie dokumenty są teraz wymagane do wjazdu do Wielkiej Brytanii po Brexicie?
Od 2024 roku obcokrajowcy wjeżdżający do UK muszą posiadać ważny paszport oraz elektroniczną autoryzację podróży (ETA). Osoby mieszkające w Wielkiej Brytanii przed Brexitem powinny mieć status „settled status" lub „pre-settled status" potwierdzony w systemie.
Co to jest EU Settlement Scheme i kto go potrzebuje?
EU Settlement Scheme (uruchomiony w 2019 roku) to system umożliwiający obywatelom UE mieszkającym w UK uzyskanie dokumentów potwierdzających prawo do pobytu. Osoby z „settled status" mogą mieszkać, pracować i korzystać z usług publicznych bez ograniczeń czasowych.
Czy osoby urodzone w Polsce, które mieszkają w UK od dziesięcioleci, automatycznie mają prawo do powrotu?
Nie. Nawet osoby mieszkające w Wielkiej Brytanii przez 80 lat muszą posiadać odpowiednie dokumenty potwierdzające status imigracyjny. Stare karty rejestracyjne cudzoziemców nie są wystarczające po zmianach przepisów.
Co to jest aplikacja „no-time-limit" i kiedy jej używać?
Aplikacja „no-time-limit" to procedura dla osób, które przez długi czas mieszkały w Wielkiej Brytanii, ale nigdy formalnie nie zarejestrowały swojego statusu. Pozwala uzyskać potwierdzenie prawa do pobytu bez ograniczeń czasowych.
Jakie są konsekwencje braku poprawnych dokumentów na lotnisku?
Linie lotnicze mogą odmówić wejścia na pokład, jeśli pasażer nie posiada wymaganych dokumentów. Może to skutkować koniecznością powrotu do kraju pochodzenia i złożenia wniosku o uregulowanie statusu przed ponowną próbą wjazdu.
Na podstawie: Londynek.net. Tekst opracowany redakcyjnie.